| Finał
sprawnej transformacji
Robert
Wojtachnik
|
|
Przez
dwa ostatnie miesiące, na łamach Ostatnią
fazę należy rozpatrywać w kilku płaszczyznach: wyznaczania mierników,
ich monitorowania i oddziaływania na nie, zarządzania zmianą w
organizacji oraz zarządzania ryzykiem. Istotą
całego procesu jest możliwość efektywnego sterowania całością
przedsięwzięcia. W tym celu należy otrzymywać z organizacji pewne
sygnały i reagować na nie. Jest to możliwe dzięki zaprojektowaniu
odpowiedniego systemu controllingu. Bardzo dobre rezultaty przynosi
przeniesienie teorii sterowania na grunt organizacji i zarządzania. Przykładem
takiej adaptacji jest controlling cybernetyczny. Jego elementy to:
wytyczenie celów, wyszukiwanie dróg, sterowanie, wzbogacanie zasobów i
obserwacja otoczenia. Pomiędzy nimi zachodzi sprzężenie zwrotne, na
wielkość którego wpływają wartości planowane oraz wartości
faktyczne. Pierwsze dwa elementy zostały opisane w poprzedniej części i
są dobrze znane przed przystąpieniem do realizacji transformacji. W celu
oceny stopnia realizacji założeń należy zdefiniować pewne mierniki.
Powinno to być wykonane przed przystąpieniem do urzeczywistniania planów.
Mierniki te muszą być umieszczone w modelu procesów, funkcji i danych
przedsiębiorstwa tak by nie były oderwane od całości. Przystępując
do procesu realizacji transformacji posiadamy wielkości zadane, którymi
zaczęliśmy oddziaływać na organizację. W czasie realizacji prac
otrzymujemy z całego systemu zdefiniowane mierniki jako informację
roboczą (wielkość uzyskana). Sterowanie polega na regulacji zmierzającej
do zmniejszenia odchyleń wielkości uzyskanej od wielkości zadanej.
Regulacja następuje na drodze:
Można
pokusić się o stwierdzenie, że obowiązkiem każdego zarządzającego
procesem transformacji jest:
Menedżerowie
powinni doskonale rozumieć ich istotę, potrafić je czytać i
interpretować oraz oddziaływać na przedsiębiorstwo. Ponieważ są oni
sterem całej akcji, zatem powinni dawać przykład swojej załodze
kompetencjami, zrozumieniem tematu oraz udzielając pomocy i wskazówek do
realizacji poleceń. Dlatego bardzo ważny jest w tym procesie manager
cieszący się dużym autorytetem, co do którego pracownicy posiadają
pewność że dysponuję odpowiednią wiedzą. Zarządzanie transformacją
przez osobę nie posiadającą wspomnianych przymiotów jest trudne i może
przynieść wątpliwe rezultaty. Proces
transformacji jest trudny do przeprowadzenia, ze względu na to, że w tym
samym czasie może zachodzić w przedsiębiorstwie jednocześnie wiele
zmian, które mają inny czas trwania i procesy ich wprowadzania wzajemnie
się często nakładają i przenikają. Odpowiednio przygotowana załoga
entuzjastycznie podchodzi do swoich obowiązków, jest bardziej twórcza a
co za tym idzie osiąga lepsze rezultaty zbieżne z celami transformacji. Kadra
zarządzająca powinna być świadoma, jakie możliwości posiadają zarządzani
przez nią pracownicy jako jednostki i jako całość. W tym celu należy
ocenić potencjał organizacyjny przedsiębiorstwa. Ukazuje on wzajemne
powiązania pomiędzy otoczeniem i strategią działania organizacji, na
którą składają się ludzie, systemy operatywnego zarządzania (system
wynagrodzeń, komunikowania się, rozliczania i monitorowania kosztów,
budżetowania) oraz struktura przedsiębiorstwa. Na
początku drogi dobrze jest również zbadać gotowość pracowników do
zmian. W tym celu można skonstruować kwestionariusz, który odwołuje się
do następujących kwestii:
Rezultaty
powinny dać obraz stopnia akceptacji i przygotowania pracowników. Jest
to bardzo ważna wskazówka dla managerów jak powinni dalej postępować
w celu realizacji przedsięwzięcia z sukcesem. Ważne jest zatem
wypracowanie przemyślanego sposobu postępowania w procesie
transformacji. Najkorzystniejszym wydaje się zastosowanie modelu
trzyetapowego. U jego podstaw leżą dwa założenia. Zachowania jednostek
są podporządkowane normom i wartościom uznawanym przez grupę, do której
należą. Warunkiem utrzymania zmiany jest wprowadzenie i utrwalenie
nowych wzorców zachowań, konieczne jest również określenie sposobów
utrzymania nowego stanu, ponieważ ludzie mają skłonność do powracania
do zachowań sprzed wprowadzenia zmiany. Wobec tego sformułowano trzy
kroki wprowadzania realizacji zmian transformacyjnych bazujących na
opracowanej analizie. Odnoszą się one głównie do zarządzania
personelem:
Nasze
postępowanie powinno w dużej mierze zależeć od etapu rozwoju
organizacyjnego. Można posłużyć się modelem Greinera.
Model
ten zawiera pięć etapów rozwoju i przypisanych do nich pięć kryzysów.
Wyróżnione etapy są wynikiem wzajemnego oddziaływania na siebie takich
czynników jak wielkość przedsiębiorstwa i wiek organizacji, stadium
ewolucji i rewolucji oraz tempo wzrostu branży. Przejście z jednej fazy
rozwojowej do drugiej następuje w wyniku pokonania kryzysu, będącego
okresem rewolucji w życiu przedsiębiorstwa. Do diagnozy etapu
organizacyjnego może posłużyć kwestionariusz diagnostyczny Lepparda. Często
organizacje nie zajmują się ryzykiem w projekcie. Dla wielu managerów
potencjalne zagrożenia nie są uważane za problemy. Drugą przyczyną
takiego stanu rzeczy jest fakt niekorzystnego postrzegania osób szukających
trudności. Zdarza się również tak, że szanse lub zagrożenia zostają
zauważone, ale nikt nie chce podjąć tematu ze względu na dodatkowy nakład
pracy. W takiej sytuacji pozytywne zakończenie projektu (to znaczy zgodne
z przyjętymi założeniami oraz terminowo) nie jest przesądzone. Istnieją
sytuacje, że projekt został zakończony ale użytkownicy nie są
usatysfakcjonowani z efektów. Postanawiają dokonać kolejnej analizy i
wprowadzić zmiany w celu doprowadzenia przedsięwzięcia do końca. Dokonanie
rekonesansu zagrożeń na etapie wstępnym przedsięwzięcia lub przed
ponownym przystąpieniem do realizacji jest podstawowym czynnikiem
powodzenia projektu. Na podstawie doświadczeń można zaproponować rozważenie
ryzyka związanego z poniższymi kwestiami. Brak uzasadnienia projektu Wiele
projektów rozpoczyna się bez konkretnego uzasadnienia np. w celu
zrealizowania planów budżetowych. Przykładem takiej sytuacji jest podjęcie
projektu budowy systemu informatycznego w celu zrealizowania przyjętych
przez zarząd założeń finansowych bez podstaw operacyjnych. Pośpiech i
nacisk ze strony przełożonych jest złym doradcą. W takich sytuacjach
brak czasu potrzebnego na dogłębną analizę nie wróży pozytywnych
efektów. Nie rzadko kadra nie jest przygotowana na nadchodzące zmiany.
Nie postrzegają oni celowości projektu. W takiej sytuacji nawet
pozytywne zakończenie nie wnosi nic do organizacji. Dlatego w
proponowanej metodzie jednym z podstawowym elementów jest faza analizy.
Należy się skupić na analizie potrzeb przedsiębiorstwa, która
stymuluje pewne rozwiązania przekładające się na zadania lub projekty.
Tylko takie podejście umożliwi postawienie celów a następnie przez
zastosowanie różnych metod (np. zarządzanie przez cele) efektywną ich
realizację. Słabe umocowanie projektu w strukturach
organizacyjnych Dużo
projektów ponosi klęskę nie z powodów braku kompetencji pracowników
biorących w nim udział, ale przez brak poparcia ze strony kadry przedsiębiorstwa.
Gdy projekt transformacyjny jest częścią strategii przedsiębiorstwa wówczas
posiada poparcie i zaangażowanie ze strony kadry zarządzającej.
Odpowiednie umocowanie projektu w strukturach organizacyjnych oznacza
stworzenie właściwych zespołów, ustalenie podziału kompetencji i
sposobu komunikacji. Gdy współpracują wszystkie jednostki
organizacyjne, których transformacja dotyczy, wówczas zmniejsza się
ryzyko. Tylko osoby odpowiednio zmotywowane i zaangażowane będą właściwie
realizowały projekt. Motywacja jest związana z warunkami finansowymi, środowiskiem
pracy oraz wpływem kadry kierowniczej. Negatywnym zjawiskiem jest również
rotacja pracowników nasilająca się zwłaszcza w drugiej fazie projektu.
O takich decyzjach przesądza nadmiar obowiązków oraz zmiany wymagań.
Najczęściej do takich sytuacjach dochodzi w projektach o
nierealistycznych warunkach. Problemy
w zarządzaniu zespołem, brak odpowiednich pełnomocnictw od zarządu lub
brak autorytetu project managera może być również powodem klęski
projektu. Zadaniem szefa projektu razem z komitetem sterującym jest
przedstawienie propozycji zmian w odpowiednim świetle, tak by przekonać
do nich personel. Drugą rolą jest identyfikacja sporów personalnych i
ich eliminacja. Problemy opisane w tym punkcie dotyczą zagadnień związanych
z zarządzaniem zmianą we wszystkich jej aspektach. Przyjęcie błędnych warunków realizacji projektu Często
określone warunki realizacji projektu bywają wynikiem rozgrywek
politycznych wewnątrz organizacji, obietnicami udzielonymi przez
pracowników klientom bez konsultacji, optymizmem w zespole. Takie podejście
do zagadnienia nie wróży dobrze jego zakończeniu. Nierealne warunki
realizacji projektu dotyczą najczęściej:
Jedynym
środkiem zaradczym jest dokładne przeanalizowanie możliwości na etapie
projektowania. Niejasne określenie projektu Podstawową
cechą każdego projektu jest prawidłowe zdefiniowanie zakresu oraz niezbędnych
zasobów. Dobrze zdefiniowany projekt określa się słowem SMART. Oznacza
to:
Specjaliści
twierdzą, że projekt jest dobrze zdefiniowany, gdy posiada dobrą
specyfikację wymagań. Determinuje to spełnienie szeregu warunków.
Podstawowym jest sporządzenie listy wszystkich zagadnień możliwych do
spełnienia i weryfikacji. Wymagania powinny być spójne i nie powinny się
wykluczać. Stawia się im również warunek jednoznaczności. W miarę
rozwoju projektu transformacji może zajść sytuacja potrzeby modyfikacji
założeń. Z jednej strony każda taka zmiana może wpływać negatywnie
na przebieg przyszłych kroków. Z drugiej jednak strony możliwość jej
przeprowadzenia zmniejszy ryzyko niepowodzenia. Złe
określenie projektu pociąga za sobą niedokładne oszacowanie kosztów,
co z kolei wiąże się z błędnym oszacowaniem potrzebnych zasobów oraz
czasu projektu. Niedoszacowanie skutkuje w większości przypadków
problemami w realizacji projektu. W rezultacie wiąże się to z koniecznością
zaangażowania dodatkowych zasobów, skróceniem czasu trwania projektu
lub zbyt napiętym harmonogramem prac. W opisanej sytuacji najczęściej
dokonuje się ponownej kalkulacji i doszacowania projektu. W sytuacji
przeciwnej, czyli przeznaczenia zbyt dużych nakładów zasoby nie zostaną
w pełni wykorzystane lub co gorsze - zmarnowane. Złożoność i rozmiar projektu Często
złożoność, rozmiar i niepowtarzalność projektu stają na drodze
pozytywnego jego zakończenia. Projekty mniejsze, o mniejszym stopniu złożoności
łatwiej jest zakończyć sukcesem. Poniższy rysunek pokazuje porównanie
kosztów projektu wdrożenia hurtowni danych. Składnica danych jest
jednym dużym projektem informatycznym. Hurtownia danych jest natomiast
przedsięwzięciem składającym się z kilku mniejszych projektów.
Widoczny jest niższy koszt prowadzenia wielu projektów. Istnieje jednak
graniczna liczba projektów, przy których prowadzenie kilku projektów
jest droższe niż jednego. Po osiągnięciu tego punktu sytuacja zmienia
się na korzyść podziału projektu na mniejsze. Ustalenie tego punktu i
uwzględnienie ryzyka z tym związanego należy do zadań managerów
prowadzących projekt.
Rysunek Zależność kosztu implementacji od ilości składnic
danych Prowadzenie mniejszych projektów jest związane z
małą ilością osób biorących udział w przedsięwzięciu oraz z
mniejszą ilością problemów do rozwiązania. Szczególnie narażone na
niepowodzenie są projekty, w których są wdrażane nowe technologie,
innowacyjne rozwiązania, które nie są znane personelowi. W przypadkach
szczególnie ryzykownych proponuje się rozbicie dużego projektu na kilka
mniejszych. Takie podejście minimalizuje ryzyko porażki, jak również
umożliwia realizację z zastosowaniem mniejszych nakładów personalnych.
Jedynym mankamentem jest większy koszt zarządzania kilkoma projektami.
Zaproponowana metoda może przynieść pożądane efekty, gdy będzie
zastosowana w całości, ponieważ poszczególne etapy stanowią podstawę
następnych i są wzajemnie logicznie powiązane. Stojąc u progu tak poważnego
przedsięwzięcia, jakim jest transformacja należy się do tego bardzo
dobrze przygotować. Powyżej zostały przedstawione przyczyny najczęstszych
niepowodzeń. Należy się nad nimi zastanowić podejmując jakąkolwiek
decyzję. W sytuacji, gdy do stracenia jest bardzo dużo a zyski są wątpliwe
pośpiech okazuje się najgorszym doradcą. Mając świadomość dobrego
przygotowania i przemyślenia wszystkich działań postępujemy pewnie.
Oczywiście należy pamiętać, że wszystkie działania wykonują ludzie
i to na doborze personelu kierującego należy się głównie skoncentrować.
Dobry manager cechuje się ugruntowaną wiedzą popartą doświadczeniem
oraz tym, co wyróżnia go z ogółu – talentem. Taka kadra menedżerska
stanowi największy kapitał przedsiębiorstwa. Firma kierowana przez
wybitny personel staje się bardziej konkurencyjna przez jej innowacyjność.
Na koniec zacytuję maksymę, która powinna przyświecać każdemu
managerowi: „przyszłość zanim przyjdzie, najpierw puka do drzwi”. |